Wpis zacznę od tego że to jest chleb który zostanie w mojej kuchni na dłużej.
Jest lekki, pasuje do kanapek na wytrawnie i na słodko.
Dzięki dodatkowi drożdży robi się szybko, a zakwas sprawia, że długo zachowuje świeżość.
Bułkę piekłam razem z innymi blogerami w ramach czerwcowej piekarni Amber a przepis pochodzi z bloga Kuchnia Gucia.
Jeżeli maci problem co robić z odrzutami z zakwasu to właśnie znaleźliście rozwiązanie.
W wersji oryginalnej ten chleb piecze się właśnie z odrzutów!
Ja niestety odrzutów nie miałam i piekłam z dokarmionego zakwasu, dlatego u mnie będzie wersja z aktywnym zakwasem.
Jeżeli bym piekła z odrzutami podwoiłabym ilość drożdży.
Użyłam maki pszennej typ 00.
- 800 gramów mąki pszennej chlebowej
- 200 g aktywnego zakwasu żytniego
- 430 g wody
- 50 g oliwy lub oleju
- 25 g cukru
- 10 g świeżych drożdży
- 18 g soli
dodatkowo:

Do miski miksera z hakiem do ciasta dodać ciepłą wodę ( ja dodałam zimną prosto z kranu ), zakwas, oliwę i cukier.
Wymieszać (można trzepaczką), aż powstanie mleczny płyn.
Dodać mąkę, drożdże i sól.
Wyrabiać na niskich obrotach przez 2-3 minuty, aż składniki się całkowicie połączą.
Zwiększyć obroty do średnio-niskich i kontynuować wyrabianie przez 10-15 minut.
Ciasto powinno odchodzić od ścianek miski, być gładkie i lepkie w dotyku – nie kleić się do ręki.
Pierwszy wzrost:
Miskę z ciastem przykryć i odstawić do wyrośnięcia.
Ciasto powinno podwoić swoją objętość co trwa zazwyczaj 1-1,5 godziny, w zależności od temperatury ciasta i otoczenia.
Formowanie :
Wyrośnięte ciasto uderzyć pięścią, aby pozbyć się pęcherzyków powietrza. Dzięki temu uzyskasz zwartą konsystencję.
Następnie położyć ciasto na czystej powierzchni roboczej. Podzielić na pół i uformować kulę.
Każdą część ciasta rozciągnąć duży prostokąt o wymiarach około 33 x 23 cm (nie musi być idealnie).
Zaczynając od najdłuższego boku, bliższego Tobie, zwinąć ciasto w rulon.
Drugi wzrost :
Uformowane bochenki położyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, łączeniami do dołu.
Ostrym nożem lub żyletką naciąć bułki 4-5 razy.
Przykryć i pozostawić do wyrośnięcia.
Może to zająć 30-60 minut. Kuszące jest, żeby przyspieszyć ten krok, ale nie rób tego! Jeśli Twój bochenek nie wyrósł prawidłowo, będzie gęsty i gumowaty.
Piekarnik nagrzać do 190°C.
Wyrośnięte bochenki posmarować jajkiem roztrzepanym z odrobiną wody.
Pieczenie:
Piec przez 25–30 minut lub do momentu, aż wierzch nabierze złocistego koloru, a temperatura wewnętrzna osiągnie 88-90°C.
Jeśli wierzch rumieni się zbyt szybko, przykryj go folią aluminiową i piecz dalej.
Wyjmij bochenki z piekarnika i pozostaw do ostygnięcia do temperatury pokojowej przed pokrojeniem.
Aby uzyskać wyjątkowo miękką skórkę można posmarować ciepłe bochenki masłem. ( ja pominęłam ten krok ).
Smacznego!
Jeśli skorzystałeś z tego przepisu lub masz jakieś pytania zostaw proszę komentarz.
Miło mi również będzie, jeśli ocenisz ten przepis dając mu odpowiednią wg ciebie ilość gwiazdek.