Kotlety mielone z ryby

Kotlety mielone z ryby to jedno z dań z mojego domu rodzinnego.
Jest z nimi związana anegdotka rodzinna, a raczej ta anegdota jest związana z tym jak te kotlety rybne nie powstały.
Jeszcze jako nastolatka wpadłam na pomysł, że może by tak przemielić rybę i usmażyć z niej kotlety.
Zmieliłam więc filety, doprawiłam i wyszłam po coś z kuchni.
Wracając po jakimś czasie, usłyszałam dziwny stukot.
Ale jakoś jeszcze nie zrozumiałam co on może oznaczać.
Zrobiłam jeszcze kilka kroków i zobaczyłam naszego kilkumiesięcznego owczarka niemieckiego, który ze smakiem wylizuje miskę.
Zaniepokojonych losem psa uspokajam, że nic mu się nie stało, nie wpłynęło to na jego zdrowie ani samopoczucie, chociaż na samopoczucie właściwie wpłynęło, bo był bardzo z siebie zadowolony.

- 500 g filetów z ryby ( u mnie mintaj )
- 1 cebula
- 1 kajzerka
- 1 jajko
- 1 łyżeczka musztardy
- sól
- olej do smażenia
- bułka tarta

Cebulę obrać, pokroić i podsmażyć na oleju. Przestudzić.
Bułkę namoczyć w wodzie.

Filety pokroić na mniejsze kawałki.
Zmielić razem z cebulą i dobrze odciśniętą bułką.

Dodać jajko, musztardę i sól.
Wymieszać.
Formować kotlety.
Obtaczać w bułce tartej i smażyć na rozgrzanym oleju z dwóch stron.

Smacznego!
Jeśli skorzystałeś z tego przepisu lub masz jakieś pytania zostaw proszę komentarz.
Miło mi równiez będzie jeśli ocenisz ten przepis dając mu odpowiednią wg ciebie ilość gwiazdek.

Czy mogę do tych kotletów użyć filetów z dorsza?
Oczywiście można.
SĄ SUPER Z SURÓWECZKĄ Z KAPUSTKII JESZCZE JAKAŚ ZIELONA DEKORACJA. WYGLĄDAJĄ BADZO WYKWINTNIE , SMAKUJEJESZCZE LEPIEJ. POZDRAWIAM
SĄ SUPER Z SURUWECZKĄ Z KAPUSTKII JESZCZE JAKAŚ ZIELONA DEKORACJA. WYGLĄDAJĄ BADZO WYKWINTNIE , SMAKUJEJESZCZE LEPIEJ. POZDRAWIAM
Takich mielonych nie jadłam, aż mam ochotę :)
:)
Lubimy takie kotlety, piękny garnek :)
Też mi sie bardzo podoba :)
Wspaniałe!
Mogłabym jeść je codziennie.
Ja chyba też.
Kotleciki po prostu marzenie :) Pycha zjadłabym.
Ja też i tak się zastanawiam, czemu je tak rzadko robię.
Apetyczne kotleciki! :)
Bardzo mnie to cieszy :)
Jakos idealnie trafiasz :-)
Surówka tradycyjna czyli z kiszonej kapusty, a ja tez cenię je między innymi za to, że w razie czego wszystko się zmieli :) I bardzo mi miło, że piszesz, chociaż wiem, że ktoś z tego korzysta.
Jaka suroweczke do tego Pani proponuje?
Moze to zabrzmi jak bym sie podlizywala, ale wiesz co, zrobie to dzis na obiad :-) Lubie takie kotlety, mieli sie nawet osci (te male), co powoduje, ze danie jest jeszcze zdrowsze, a o takie nam chodzi :-)