Pierogi z jagodami

Kiedy na targu pojawią się jagody, nie mogę się im oprzeć.
Więc kupuję.
Dlatego na blogu w najbliższym czasie pojawią się pewnie kolejne wpisy z jagodami w roli głównej.
Ale dzisiaj nie o tym co będzie, ale o tym co jest.
Czyli klasyka : pierogi z jagodami.
Lubicie?
ciasto :
- 480 – 500 g mąki
- 250 ml gorącej wody
nadzienie:
- ok. 1 kg jagód
- cukier ( u mnie brązowy)

Zagnieść ciasto zaczynając od mniejszej ilości mąki i jak najcieplejszej wody.
Jeżeli wyrabiacie ciasto robotem możecie dać wrzątek.
Wyrobione ciasto przykryć i odstawić żeby odpoczęło. Powinno to trwać jakieś 30 minut.

Ponieważ nie lubię wałkować, wycinać, zlepiać i tak ciągle, odrywam małe kulki i wałkuję z nich koła.
Można jednak tradycyjnie wałkować cienko kawałki ciasta i szklanką lub foremką wycinać koła.
Na każde kółko ciasta nałożyć porcję jagód.
Jagody posypać lekko cukrem.
Zlepić ze sobą brzegi pieroga.
Zagotować wodę w dużym garnku. Lekko posolić.
Po wypłynięciu gotować 2 – 3 minuty.
Wyjmować łyżką cedzakową.
Ciasto jest tak doskonałe, że udaje mi się je wałkować bez podsypywania mąką na cienkie placki, a jednocześnie dobrze się klei i nic się nie rozpada podczas gotowania.
Pomoc dzieci też mi nie przeszkadza, nic się nie rozlatuje w garze i co ważne nie ma płaczu, że „mamo mi nie wychodzi”.

Ja podaję z kwaśną śmietaną i brązowym cukrem.
A wy jakie lubicie najbardziej?

Smacznego!
Jeśli skorzystałeś z tego przepisu lub masz jakieś pytania zostaw proszę komentarz.
Miło mi również będzie jeśli ocenisz ten przepis dając mu odpowiednią wg ciebie ilość gwiazdek.

Nigdy nie robiłam pierogów, bo wydawało mi to się zbyt trudne, ale Twój opis mnie skusił – podejmuję wyzwanie! Podoba mi się sposób z wałkowaniem kulek, a nie całego ciasta – to też mnie zawsze zniechęcało, nie mam stolnicy :)
Dziękuję za inspirację!
Jak przyjemnie mi to czytac. Życzę powodzenia i liczę na informację jak się przepis sprawdził. Pozdrawiam :)
Pysznie wyglądają. Bardzo je lubię :-)
Ja też, dlatego tak ucieszył mnie widok jagód na targu :)
Zgadzam się ze wszystkim. Za gratulacje dziękuję, bardzo to miłe dla mnie usłyszeć, ze nie pisze tylko dla siebie. I oczywiście zapraszam :)
robię ciasto na pierogi identyczne jak ty – i mogę napisać jedno – to jest GENIALNE CIASTO, nie ma lepszego przepisu na ciasto pierogowe. Kluczowa jest tu gorąca woda (wrzątek) i te 30 minut na odpoczynek!!!!!!! Polecam :) P.S gratuluje bloga!!!!!!!!!!!! na pewno będę tu zaglądać :)